środa, 1 października 2014
Plecak na podróże - małe i duże
Tak jak w tytule - uszyłam sobie plecak na bliższe i dalsze wycieczki. Plecak, ho ho ho, to brzmi dumnie ;) Od razu wyobraźnia podsuwa obrazy czegoś raczej cięższego, z mnóstwem kieszeni, co to można poupychać w nich różne drobiazgi... Nie, nie, nie. Plecak jest mały, poręczny, w sam raz na rower czy na piesze zwiedzanie różnych zakątków. I przede wszystkim - miły dla oka :) Materiał pochodzi z pracowni Sweetcraft, nowej marki wśród tkanin. Tkaniny są piękne, o czym możecie przekonać się odwiedzając ich stronę - zakochałam się w tych materiałach! Wzory są super kolorowe, soczyste, a materiał w dotyku mmmmm, mięciutki i miły. Jeżeli jeszcze nie znacie Sweetcraft, to pędźcie na ich stronę! Ze "słodkich" tkanin powstanie jeszcze co nieco, ale o tym już w następnym poście.
piątek, 19 września 2014
Sukienka na lato
Długo mnie tu nie było (za długo), ale to nie znaczy, że próżnowałam przez ten czas. Powstało trochę rzeczy i projektów, które sukcesywnie będę przedstawiać w następnych postach. Na pierwszy rzut idzie sukienka, którą uszyłam spontanicznie na dwa dni przed wyjazdem na urlop do Grecji. Korzystałam z tego tutka i wykroju na bluzkę, której dół przedłużyłam do kolan. Z przodu jest tunel z tasiemkami, z tyłu od spodu wszyta gumka. Jedynym mankamentem tej sukienki jest to, że materiał nie jest naturalny. Nie wiem, co to za szmatka, kupiłam go okazyjnie od innej internautki. Na bardzo upalne dni sukienka się niestety nie sprawdza, ale na aktualną pogodę - w sam raz :)
I'm presenting you a dress that I've lately sewed for my greek holidays. It's very comfy and I like it so much, but unfortunately the material is not cotton or anything natural, so it's better not to wear it during a very hot day ;)
I'm presenting you a dress that I've lately sewed for my greek holidays. It's very comfy and I like it so much, but unfortunately the material is not cotton or anything natural, so it's better not to wear it during a very hot day ;)
wtorek, 29 kwietnia 2014
Prezent na zajączka:)
Z okazji Wielkiejnocy postanowiłam sama sobie zrobić prezent - uszyć do sypialni rolety rzymskie, które od dawna chodziły mi po głowie. Materiał czekał na swój moment i się doczekał. Voila! :)
Czy nie prezentują się efektownie? Pozdrawiam przed majowym weekendem i życzę Wam miłego wypoczynku!
sobota, 22 lutego 2014
Nowa krawiecka zabawka!
Zaczynam obrastać w profesjonalny sprzęt krawiecki:) Mój stary, zupełnie nieprofesjonalny, kupiony w Netto, nie posiadający moich rozmiarów manekin uległ awarii (pozdrawiam mojego kota!). Był jaki był, ale spełniał swoje zadanie - szmatę na nim powieszoną można było jako tako wymodelować, pospinać i pofastrygować, żeby nabrała kształtów. Byłam w lekkiej rozpaczy. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - mój kochany M. sprezentował mi regulowanego manekina pod tytułem My Double. Dziękuję!
Pierwsze, co zrobiłam, to porozkręcałam go do moich wymiarów i wzrostu - patrząc na niego stwierdziłam, że jestem nikczemnego wzrostu i zrobiło to na mnie niezłe wrażenie. Ale nie jest to rzecz, na którą mam wpływ, więc szybko o tym zapomniałam i przyoblekłam lalę w sukienkę, którą szyłam na warsztatach Szczecin Szyje. Jest jeszcze nie wykończona, muszę podłożyć i obszyć lamówką rękawy oraz skrócić i podwinąć na dole. Bardzo mi się to zestawienie kolorystyczne podoba, zaczęłam wyobrażać sobie sukienkę w zestawieniu z czarnymi szpilkami oraz rajstopami lub pończochami z czarną kreską z tyłu... :)
Przy okazji prezentuję mały stosik materiałów, który udało mi się upolować za niewielkie pieniądze w sklepie z tkaninami. Mam zamiar szyć z tego spódnice, bluzki i sukienki na lato.
Czy czujecie już wiosnę w powietrzu? Ja raz, biegając w parku, poczułam jej delikatny powiew. Poczułam ją, jak zobaczyłam dziewczynę idącą po alejce w czerwonych szpilkach - pomyślałam "Ona nie ma kozaków!". Krokusy już kwitną, ptaki się wydzierają - niedługo, mam nadzieję, wszystkie płaszcze, czapki, rękawiczki i szaliki powędrują na najwyższe półki w szafach.
środa, 15 stycznia 2014
Warsztaty krawieckie z grupą Szczecin Szyje!
Mam przyjemność podzielić się z Wami wiadomością, że 1 lutego odbędą się w Szczecinie pierwsze warsztaty krawieckie zorganizowane przez grupę Szczecin Szyje. Cała impreza odbędzie się w Domu Kultury "Słowianin". Koszt: 12 zł (prąd + sprzątanie). Co uszyją uczestniczki? Sukienkę! Oto więcej szczegółów:
Poziom trudności - dla początkujących i średnio-zaawansowanych. Każda uczestniczka musi umieć obsługiwać własną maszynę. Zajęcia będą prowadzone przez 3 instruktorki - Julię (LRT), Jolę (Jolcine pasje) i Hanię.
01.02.2014 będziemy szyć sukienki w stylu retro z wykroju z Burdy 2/2011 - góra jak na obrazku, kieszenie w bocznych szwach, zamek z tyłu, dół do wyboru - przymarszczany/ z zakładkami/ z półkola.
Każda uczestniczka warsztatu musi przywieźć ze sobą:
- odrysowany wykrój w swoim rozmiarze (ma tylko 3 elementy)
- maszynę, stopkę zwykłą i do wszywania zamków
- 2m tkaniny (jeśli dół ma być z koła to 2,5m), zamek błyskawiczny 55-60cm
- kawałek podszewki lub cienkiej tkaniny na kieszenie
- kawałek fliseliny z klejem (na odszycia dekoltu)
- 4-5m gotowej taśmy ze skosu szer 15-20mm w kolorze materiału (4m gdy dół marszczony, 5m gdy dół z koła)
- nici, igły do maszyny, igły do szycia ręcznego, szpilki, nożyce KRAWIECKIE, centymetr, linijka 50cm, linijka 15cm, duża ekierka, coś do rysowania po materiale (mydełko/kreda)
- podkład do krojenia materiału (np duże prześcieradło flanelowe).
Materiał na sukienkę powinien być:
- nieelastyczny ale niegniotący - najlepiej kupić w realu po wykonaniu "testu" = zgniatasz kawałek w garści i patrzysz czy się rozprostowuje, jeśli się rozprostowuje albo zostają malutkie (!) zgniecenia materiał się nadaje
- nieprześwitujący - nie może być za cienki ani prześwitujący bo wtedy potrzeba podszewki
- niegryzący - bo wtedy również potrzeba podszewki
- najlepiej gładki albo w mały wzór - jeśli wzór jest duży albo geometryczny (np duża kratka) trzeba bardzo uważać w krojeniu, żeby wyszło symetrycznie i równo, co znacznie utrudnia krojenie i szycie
- nie szyjemy z zasłon z SH (kiecka zacznie rozchodzić się na szwach po kilku założeniach)
- nie szyjemy z pościeli z SH (gniecenie).
Zapisy na warsztaty prowadzimy na Facebooku, proszę kontaktować się z Julią Jędruszkiewicz.
Zapraszam serdecznie! Liczba miejsc ograniczona.
Poziom trudności - dla początkujących i średnio-zaawansowanych. Każda uczestniczka musi umieć obsługiwać własną maszynę. Zajęcia będą prowadzone przez 3 instruktorki - Julię (LRT), Jolę (Jolcine pasje) i Hanię.
01.02.2014 będziemy szyć sukienki w stylu retro z wykroju z Burdy 2/2011 - góra jak na obrazku, kieszenie w bocznych szwach, zamek z tyłu, dół do wyboru - przymarszczany/ z zakładkami/ z półkola.
Każda uczestniczka warsztatu musi przywieźć ze sobą:
- odrysowany wykrój w swoim rozmiarze (ma tylko 3 elementy)
- maszynę, stopkę zwykłą i do wszywania zamków
- 2m tkaniny (jeśli dół ma być z koła to 2,5m), zamek błyskawiczny 55-60cm
- kawałek podszewki lub cienkiej tkaniny na kieszenie
- kawałek fliseliny z klejem (na odszycia dekoltu)
- 4-5m gotowej taśmy ze skosu szer 15-20mm w kolorze materiału (4m gdy dół marszczony, 5m gdy dół z koła)
- nici, igły do maszyny, igły do szycia ręcznego, szpilki, nożyce KRAWIECKIE, centymetr, linijka 50cm, linijka 15cm, duża ekierka, coś do rysowania po materiale (mydełko/kreda)
- podkład do krojenia materiału (np duże prześcieradło flanelowe).
Materiał na sukienkę powinien być:
- nieelastyczny ale niegniotący - najlepiej kupić w realu po wykonaniu "testu" = zgniatasz kawałek w garści i patrzysz czy się rozprostowuje, jeśli się rozprostowuje albo zostają malutkie (!) zgniecenia materiał się nadaje
- nieprześwitujący - nie może być za cienki ani prześwitujący bo wtedy potrzeba podszewki
- niegryzący - bo wtedy również potrzeba podszewki
- najlepiej gładki albo w mały wzór - jeśli wzór jest duży albo geometryczny (np duża kratka) trzeba bardzo uważać w krojeniu, żeby wyszło symetrycznie i równo, co znacznie utrudnia krojenie i szycie
- nie szyjemy z zasłon z SH (kiecka zacznie rozchodzić się na szwach po kilku założeniach)
- nie szyjemy z pościeli z SH (gniecenie).
Zapisy na warsztaty prowadzimy na Facebooku, proszę kontaktować się z Julią Jędruszkiewicz.
Zapraszam serdecznie! Liczba miejsc ograniczona.
poniedziałek, 6 stycznia 2014
Sukienka na szaloną zabawę i nie tylko
Święta, święta i .. no i właśnie, już po świętach, po sylwestrze, po Nowym Roku. Ostatni dzień urlopu właśnie przemija nieubłaganie. Ale nie był to czas leniuchowania - powstała sukienka, w której przywitałam Nowy Rok. Powstała na bazie wykroju sukienki modelu 121 z Burdy 9/2012:
Powstała "na bazie", ponieważ, jak przeczytałam opis wykonania, to złapałam się za głowę - po co tak sobie komplikować życie?? Po co podszewka? Po co zamek? Zrezygnowałam z podszewki, z zamka z tyłu na szwie; sukienka jest z dzianiny, nie jest na mnie aż tak dopasowana, abym nie mogła poradzić sobie bez zamka. Efekt naprawdę cieszy oko:) Jest wygodnie i przy tym elegancko. Czuję się w niej fantastycznie!
Wybaczcie jakość zdjęć - wydawało mi się, że było całkiem jasno, jak je robiłam... Ale taką mamy aurę, cóż zrobić. Najważniejsze, że dnia zaczęło przybywać:) Jesteśmy coraz bliżej wiosny:)
![]() | |||
| burdastyle.de |
![]() | |||||||||
| burdastyle.de |
Powstała "na bazie", ponieważ, jak przeczytałam opis wykonania, to złapałam się za głowę - po co tak sobie komplikować życie?? Po co podszewka? Po co zamek? Zrezygnowałam z podszewki, z zamka z tyłu na szwie; sukienka jest z dzianiny, nie jest na mnie aż tak dopasowana, abym nie mogła poradzić sobie bez zamka. Efekt naprawdę cieszy oko:) Jest wygodnie i przy tym elegancko. Czuję się w niej fantastycznie!
Wybaczcie jakość zdjęć - wydawało mi się, że było całkiem jasno, jak je robiłam... Ale taką mamy aurę, cóż zrobić. Najważniejsze, że dnia zaczęło przybywać:) Jesteśmy coraz bliżej wiosny:)
wtorek, 24 grudnia 2013
Cicha noc...
Kochani!
Życzę Wam, aby te Święta były wyjątkowe i magiczne.
By czas spędzony z bliskimi był okazją do radości, bliskości
i czułości, których czasem brakuje w tym naszym zabieganym świecie.
Żeby Wasze domy były wypełnione miłością i śmiechem,
a największym prezentem był uścisk najbliższej osoby.
I dużo słodkości.
I dobrego jedzenia.
I głośnego śpiewania.
I takiego relaksu z poczuciem, że się zrobiło wszystko, wszystko,
i teraz można już tylko świętować.
I dużo piernika, makowca, sernika i innych pyszności.
Po prostu - wszystkiego dobrego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




